Karpacz - wspomnienia z wakacji

wspomnienia z wakacji tegoroczne wakacje spędziłam w Karpaczu... był to stanowczo świetny wybór, wypoczęłam jak nigdy dotąd, wrażeń cala masa, wspomnień cały worek! były to pierwsze wakacje spędzone z moim narzeczonym, troszkę sie martwiłam jak to będzie, ale jak sie później okazało całkiem niepotrzebnie, w Karpaczu po prostu nie można sie nudzić! byliśmy tylko tydzień, ale jestem przekonana ze nawet w czasie miesiąca nie bylibyśmy w stanie zobaczyć całej miejscowość Karpacz oraz tego co oferuje on turystom. dojechaliśmy na miejsce dość późno, w związku z czym, jedyna rzeczą która mogliśmy zrobić w pierwszy dzień był bardzo długi spacer, nie ma to jak świeże, górskie powietrze, aż nie chciało nam sie wracać do pensjonatu. drugiego dnia postanowiliśmy przetestować super szybka kolejne na stoku Kolorowa, ale było radości, wiele razy zjeżdżaliśmy i ciągle było nam mało, byliśmy tak pełni wrażeń ze już nie starczyło sil na zwiedzanie, tak wiec przełożyliśmy je sobie na dni kolejne, w końcu pojechaliśmy do Karpacza odpoczywać a nie na wyścigi:) kolejnego dnia wybraliśmy sie do bardzo starej już drewnianej Świątyni Wang, która uważana jest za jedna z największych atrakcji Karpacza, mimo tego ze pochodzi ona z przełomy XII wieku to cześć elementów jest nadal oryginalna, pozostałe zaś są kopiami wykonanymi przez okolicznych rzemieślnikowi, kto nie był niech żałuje. kolejne dni naszego zwiedzania miejscowości Karpacz miał być przeznaczony na spacery, sporo szlaków zeszliśmy i choć nogi momentami bardzo bolały to buźki sie śmiały.
Zobacz:


wycieczki:
Karpacz

Noclegi w Rewalu