Wczasy - Moje cudowne wczsy!
Moje wczasy spędziłam z mamą nad jeziorem w Złotnikach. Pogoda była przepiękna przez całe dwa tygodnie. Mogłam kąpać się, opalać ,bawić z innymi dziećmi. Na wczasach mieszkałyśmy w namiocie i pewnej nocy przeżyłyśmy sporo emocji, ponieważ zaczął padać ulewny deszcz. Nasz namiot nie wytrzymał i zerwał się pod ciężarem strumieni wody. Rano dorośli i dzieci pomagali nam zlikwidować szkody, a mama musiała suszyć nasze rzeczy. Pod koniec lipca wróciłyśmy na kilka dni do domu, a już na początku sierpnia pojechałyśmy na kolejne
Wczasy w góry, do Zakopanego. Z radością odwiedziłam znajome miejsca. Spacerowałam po górskich dolinach oraz wspinałam się na niewielkie szczyty, takie jak Nosal i Gubałówka. Któregoś dnia popłynęłam przełomem Dunajca. Flisacy zadawali nam różne zagadki, opowiadali legendy o górach, o orle zaklętym w skale, o mnichu skalnym i o flisackich dzieciach, które w dawnych wiekach musiały pracować, a nie mogły chodzić do szkoły. Te i inne przeżycia z wczasów przypominam sobie przez wiele następnych miesięcy i lubię wracać do nich myślami. Ta cudowna przygoda, którą przeżyłam z moimi rodzicami była przepiękna i niezwykła. Wszystkim teraz opowiadam jak to było na wczasach, i z przyjemnością o tym mówię.